Ranking opóźnień w biznesie. Firmy w kryzysie płynności finansowej najpierw odsuwają płatności wobec instytucji publicznych

Takie wnioski płyną z badania „Kultura finansowa Polaków” wykonanego dla BIG InfoMonitor. ZUS znalazł się na czele rankingu podmiotów, wobec których firmy deklarują największą skłonność do opóźnień płatności, wyprzedzając dostawców materiałów biurowych czy Urząd Skarbowy. Według blisko połowy badanych firm, zmniejszenie obciążeń podatkowych i składkowych sprzyjałoby prowadzeniu biznesu w sposób bardziej odpowiedzialny.

Respondenci badania dotyczącego etyki w biznesie, zostali poproszeni o wskazanie, którym wierzycielom firma w pierwszej kolejności opóźniłaby płatność, w sytuacji braku wystarczających środków na pokrycie wszystkich zobowiązań.  Na tej podstawie opracowano dwa rankingi: uwzględniający odsetek wskazań poszczególnych podmiotów oraz oparty na nadanych im rangach.

Hierarchia opóźnień w biznesie

Wyraźny obraz priorytetów firm ujawnia analiza przypisanych rang (średnia ocen w skali 1–3, gdzie niższa wartość oznacza większą skłonność do opóźnienia płatności). Najwyżej w hierarchii podmiotów, wobec których firmy w pierwszej kolejności odkładałyby regulowanie zobowiązań, znalazły się: ZUS – średnia 1,83, dostawcy materiałów biurowych i higienicznych – 1,84, Urząd Skarbowy – 1,88.  Dopiero w dalszej kolejności pojawiają się podmioty kluczowe dla stabilności operacyjnej – pracownicy, banki oraz dostawcy usług telekomunikacyjnych. Najniższą skłonność do opóźnień firmy deklarują wobec dostawców usług wsparcia biznesu (księgowość, marketing) oraz dostawców towarów i surowców niezbędnych do prowadzenia działalności.

Z kolei z perspektywy odsetka wskazań najczęściej wymieniani byli dostawcy materiałów biurowych i higienicznych (35 proc.) oraz właściciele wynajmowanych lokali (31 proc.). ZUS wskazało 29 proc. respondentów, podobnie jak dostawców usług wsparcia biznesu. Dopiero analiza hierarchii odpowiedzi pokazuje, że w sytuacji napięć finansowych firmy są przede wszystkim skłonne odkładać regulowanie zobowiązań wobec instytucji publicznych – ZUS i Urzędu Skarbowego.

ZUS pełni dla firm rolę swoistego „bufora płynności finansowej” – choć nie jest najczęściej wskazywany procentowo, to właśnie zobowiązania wobec ZUS firmy traktują jako te, które można odsunąć w czasie w pierwszej kolejności. Instytucje publiczne i koszty operacyjne są słabiej chronione niż relacje biznesowe – zarówno ZUS, jak i Urząd Skarbowy wyprzedzają w hierarchii opóźnień płatności banki czy kluczowych dostawców. Jednocześnie wynagrodzenia pozostają priorytetem – niska skłonność do opóźnień wobec pracowników potwierdza, że firmy starają się chronić stabilność zespołów nawet kosztem innych zobowiązań. Strategia przetrwania dominuje nad formalnym ryzykiem – przedsiębiorcy w sytuacji niedoboru środków kierują się przede wszystkim bieżącą zdolnością do kontynuowania działalności, a nie potencjalnymi konsekwencjami administracyjnymi – wskazuje Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor.

Zmniejszenie obciążeń podatkowych i składkowych – szansą na bardziej etyczny biznes

Blisko połowa (49 proc.) przedstawicieli firm biorących udział w badaniu zrealizowanym dla BIG InfoMonitor wskazała, że zmiany w systemie podatkowym – w szczególności zmniejszenie obciążeń podatkowych i składkowych oraz uproszczenie przepisów – mogą być kluczowym bodźcem do ograniczania nieetycznych zachowań finansowych w biznesie.

Na dalszych miejscach znalazły się działania o charakterze długofalowym i systemowym: zmiana mentalności przedsiębiorców i klientów (36 proc.), wprowadzenie bardziej surowych kar za nieetyczne praktyki finansowe (35 proc.) oraz usprawnienie i automatyzacja egzekucji zobowiązań (35 proc.). Co trzeci respondent (32 proc.) podkreśla również znaczenie większej skuteczności służb publicznych i sądów w ściganiu takich działań. Jednocześnie tylko 6 proc. badanych uważa, że żadne działania nie poprawią obecnej sytuacji. Wskazuje to na dominujące przekonanie, że problem nieetycznych zachowań finansowych można realnie ograniczyć poprzez odpowiednie reformy systemowe.

 – Nieetyczne praktyki przynoszą krótkoterminowe korzyści nielicznym, ale długofalowo osłabiają firmy, rynek i całą gospodarkę, zwiększając koszty i obniżając poziom zaufania i konkurencyjność gospodarki. Rynki, pozbawione równych zasad gry, naturalnie premiują podmioty skłonne do omijania reguł. W krótkim okresie etyczne firmy rzeczywiście mogą tracić na konkurencyjności cenowej. Jednak przewaga nieuczciwych praktyk jest pozorna – opiera się na ryzyku, które prędzej czy później materializuje się w postaci sankcji, utraty reputacji lub problemów z finansowaniem. Firmy działające etycznie budują przewagę wolniej, ale stabilniej: ich kapitałem jest zaufanie, które w długim horyzoncie staje się jednym z najważniejszych aktywów biznesowych – ocenia dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor.

Badanie nt. kultury finansowej przedsiębiorców zrealizowane dla BIG InfoMonitor przez Quality Watch metodą CAWI na próbie 552 firm w 2025 roku.

Raport „Kultura finansowa w Polsce. Czy uczciwość nadal jest w cenie? Postawy konsumentów i przedsiębiorców w świecie finansów” – dostępny jest na stronie https://media.big.pl/publikacje

Źródło: big.pl

Raport infoDOK: Wyraźny wzrost liczby zastrzeżonych dokumentów w I kwartale 2026 r.

Wyraźny wzrost liczby zastrzeżeń – efekt nowych rozwiązań

W I kwartale 2026 roku do bazy Systemu DOKUMENTY ZASTRZEŻONE trafiło 112,5 tys. utraconych dokumentów tożsamości – to wyraźnie więcej niż w poprzednich kwartałach. Wzrost ten wynika przede wszystkim z wprowadzenia możliwości zastrzegania dokumentów bezpośrednio w aplikacji mObywatel, co znacząco uprościło i przyspieszyło cały proces.

Łącznie baza systemu liczy już 2 857 172 dokumenty. W ujęciu ostatnich 12 miesięcy zastrzeżono 201,4 tys. dokumentów.

Nowość: zastrzeganie dokumentów w mObywatelu

Od lutego 2026 r. użytkownicy aplikacji mObywatel mogą w prosty i szybki sposób zastrzec swoje dokumenty tożsamości bezpośrednio w Systemie DOKUMENTY ZASTRZEŻONE. Usługa „Zastrzeż dokument” umożliwia zarówno zastrzeżenie, jak i cofnięcie zastrzeżenia dowodu osobistego lub paszportu – w pełni online, bez konieczności wizyty w oddziale i o dowolnej porze.

Zastrzeżenie dokonane za pośrednictwem aplikacji jest automatycznie przekazywane do Systemu DOKUMENTY ZASTRZEŻONE, z którego korzystają m.in. banki, operatorzy telekomunikacyjni oraz inne instytucje. Dzięki temu informacja o utraconym dokumencie jest natychmiast dostępna dla podmiotów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo obrotu finansowego.

– Rozszerzenie Systemu DOKUMENTY ZASTRZEŻONE o możliwość zastrzegania dokumentów w aplikacji mObywatel to ważny krok w kierunku zwiększania dostępności i szybkości reagowania w sytuacjach zagrożenia. Możliwość natychmiastowego zastrzeżenia dokumentu znacząco skraca czas reakcji w przypadku jego utraty lub kradzieży, a informacja trafia bezpośrednio do instytucji korzystających z systemu, co realnie zwiększa bezpieczeństwo użytkowników i wzmacnia skuteczność przeciwdziałania wyłudzeniom – podkreśla Włodzimierz Kiciński, Wiceprezes Związku Banków Polskich.

Skala strat i charakter prób wyłudzeń

Łączna kwota udaremnionych prób wyłudzeń w pierwszym kwartale wyniosła 140,5 mln zł, natomiast w ujęciu rocznym sięgnęła już 450,0 mln zł.

Średnia wartość pojedynczej próby wyłudzenia kredytu wyniosła 18,0 tys. zł w I kwartale 2026 r. oraz 17,1 tys. zł w ujęciu rocznym. Największa udaremniona próba w analizowanym kwartale opiewała na 1,88 mln zł, a w ciągu ostatnich 12 miesięcy – na 2,36 mln zł.

Dane pokazują również skalę przestępstw związanych bezpośrednio z wykorzystaniem dokumentów tożsamości. Odnotowano 592 przypadki posługiwania się dokumentem innej osoby oraz 3 463 przypadki podrabiania dokumentów.

Najwięcej prób w największych regionach

Najwyższe łączne kwoty prób wyłudzeń kredytów odnotowano w województwach mazowieckim (ok. 30 mln zł), śląskim (13,6 mln zł), małopolskim (12,6 mln zł). Jednocześnie w wielu regionach widoczny był wyraźny wzrost wartości prób wyłudzeń, m.in. w województwach podkarpackim, lubelskim, warmińsko-mazurskim oraz pomorskim.

Średnia kwota pojedynczej próby wyłudzenia była zróżnicowana regionalnie. Najwyższe wartości odnotowano w województwach warmińsko-mazurskim (23,7 tys. zł), świętokrzyskim (20,8 tys. zł), małopolskim (20,5 tys. zł). Najniższe średnie kwoty dotyczyły województw podlaskiego, wielkopolskiego i opolskiego.

Najwięcej prób wyłudzeń odnotowano w województwach mazowieckim, śląskim i dolnośląskim, które odpowiadają zarówno za najwyższe liczby zdarzeń, jak i znaczną część łącznych kwot prób wyłudzeń.

Przypominamy, że trwa XIX etap Kampanii Informacyjnej Systemu DOKUMENTY ZASTRZEŻONE! Dziękujemy za współpracę bankom, które wspierają nasze działania w tej edycji: Bankowi Polskiej Spółdzielczości, Bankowi Pekao, Bankowi Pocztowemu, ING Bankowi Śląskiemu, Santander Bank Polska oraz Spółdzielczej Grupie Bankowej.

Raport infoDOK jest dostępny na stronie DokumentyZastrzezone.pl

***

Związek Banków Polskich – wspólnie z Policją i Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji – rekomendują, aby zawsze w sytuacji utraty dokumentów tożsamości jak najszybciej zastrzec je w banku – także, gdy dokumenty utraci osoba, która nie korzysta i nigdy nie korzystała z usług bankowych. Krótka instrukcja, co trzeba zrobić:

  1. Zastrzeżenie w Systemie DOKUMENTY ZASTRZEŻONE – w swoim banku lub w dowolnym banku przyjmującym zastrzeżenia także od osób niebędących jego klientami. Można to zrobić osobiście w oddziale bankowym. Część banków przyjmuje zastrzeżenia również telefonicznie, pod numerem +48 828 828 828 (tylko od własnych klientów, po zdalnej weryfikacji tożsamości). Można także skorzystać z konta na stronie www.bik.pl (tylko w sytuacji, gdy ktoś miał tam założone wcześniej konto na utracony dokument).
  2. Powiadomienie Policji – w przypadku, jeżeli dokumenty utracono w wyniku kradzieży.
  3. Zawiadomienie najbliższego organu gminy lub placówki konsularnej i wyrobienie nowego dokumentu – informacje dotyczące konieczności zawiadomienia organu gminy o utracie dokumentu, znajdują się na stronach Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Warto pamiętać, że trzeba zastrzegać nie tylko dokumenty tożsamości, ale także utracone karty bankowe. W Polsce jest ich ponad 47 mln. Najłatwiej i najszybciej jest wykorzystać uniwersalny, międzybankowy System Zastrzegania Kart, dostępny pod numerem tel. (+48) 828 828 828: Wiele banków – Jeden uniwersalny numer. System działa na całym świecie, w systemie 24/7.

***

System DOKUMENTY ZASTRZEŻONE Związku Banków Polskich to ogólnopolska baza milionów skradzionych i zagubionych dokumentów. Chroni przed wyłudzeniami z użyciem cudzej tożsamości. Zastrzegać dokumenty powinni wszyscy – nie tylko klienci banków. To najważniejszy krok, który trzeba natychmiast zrobić, gdy utracimy np. dowód osobisty, paszport czy prawo jazdy. W kilka minut dane trafiają do wszystkich banków, operatorów telefonii komórkowych oraz tysięcy innych firm korzystających z systemu.

Najnowsze wydanie cyklicznego Raportu o dokumentach infoDOK znajduje się zawsze na stronie: DokumentyZastrzezone.pl

Ogólnopolskie Spotkanie Koordynatorów i Wykładowców Programu Nowoczesne Zarządzanie Biznesem

Spotkanie otworzył Krzysztof Ostafiński, dyrektor Programu Nowoczesne Zarządzanie Biznesem, podkreślając znaczenie współpracy pomiędzy uczelniami, sektorem finansowym oraz instytucjami publicznymi w budowaniu kompetencji ekonomicznych młodego pokolenia.

Jednym z kluczowych punktów programu była prezentacja dr. hab. Waldemara Rogowskiego, prof. SGH, Głównego Analityka Grupy BIK, dotycząca obserwacji i trendów na rynku kredytów oraz pożyczek pozabankowych. Wystąpienie dostarczyło uczestnikom aktualnych danych i analiz, ukazujących zmieniające się zachowania konsumentów oraz rosnące znaczenie odpowiedzialnego zarządzania finansami.

Istotnym elementem wydarzenia był panel dyskusyjny poświęcony Platformie Edukacji Finansowej oraz materiałom edukacyjnym dla uczniów klas IV–VIII. Panel poprowadził Waldemar Zbytek, prezes zarządu Fundacji Warszawski Instytut Bankowości. W dyskusji udział wzięli: dr hab. Krzysztof Waliszewski, prof. UEP (Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu), dr hab. Tomasz Rachwał, prof. UEK (Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie) oraz Monika Wojciechowska – pełnomocnik Ministra Finansów ds. Strategii Edukacji Finansowej. Eksperci zwrócili uwagę na nowe możliwości, jakie niesie rozwój narzędzi cyfrowych, a także na wyzwania związane z ich efektywnym wykorzystaniem w edukacji.

W trakcie spotkania dr Michał Polak, Wiceprezes Fundacji Warszawski Instytut Bankowości, zaprezentował projekt edukacyjny „Ekologicznie – myśl krytycznie!”, którego celem jest przeciwdziałanie dezinformacji ekologicznej oraz rozwijanie kompetencji krytycznego myślenia. Kolejne wystąpienia dotyczyły istotnych zagadnień związanych z edukacją i gospodarką. Martyna Mauer, Koordynator ds. Wolontariatu w Banku Pekao S.A., omówiła rolę sektora bankowego we wspieraniu szkół i uczelni w rozwijaniu kompetencji finansowych młodych ludzi.

Dr Jacek Furga, prezes zarządu Centrum Procesów Bankowych i Informacji, przedstawił analizę wpływu konfliktu irańskiego na dostępność mieszkań w Polsce. Z kolei dr Damian Syjczak, zastępca dyrektora Narodowej Agencji Wymiany Akademickiej, zaprezentował programy wspierające umiędzynarodowienie polskiej nauki. Krzysztof Droździel, dyrektor TV Student, który przedstawił koncepcję TV Student 2.0 jako nowoczesnej platformy komunikacji z pokoleniem Z.

Spotkanie zakończyło wystąpienie dr. Tomasza Pawlonki, dyrektora Zespołu Badań i Analiz w Związku Banków Polskich, dotyczące aktualnej sytuacji polskiej gospodarki oraz roli sektora bankowego w finansowaniu inwestycji.

Uroczystym zwieńczeniem dnia była kolacja, podczas której wręczono wyróżnienia dla osób szczególnie zaangażowanych w rozwój Programu Nowoczesne Zarządzanie Biznesem.

Wyróżnienia za szczególne zaangażowanie i aktywne wspieranie Programu Edukacyjnego Nowoczesne Zarządzanie Biznesem otrzymali:

  • dr Justyna Ziobrowska-Sztuczka (Uniwersytet Wrocławski)
  • dr Krzysztof Kil (Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie)
  • dr Małgorzata Wosiek (Uniwersytet Rzeszowski)
  • mgr Marta Oszczygieł (Społeczna Akademia Nauk w Łodzi)

Wyróżnienia za aktywne wspieranie działań na platformie edukacyjnej Score Hunter w ramach Programu NZB otrzymali:

  • dr Ewa Kraska (Uniwersytet Jana Kochanowskiego w Kielcach)
  • dr Iwona Gorzeń-Mitka (Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach)
  • dr hab. Justyna Zabawa, prof. UEW (Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu)
  • dr inż. Anna Milewska (Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie)

Ogólnopolskie Spotkanie Koordynatorów Programu NZB było okazją do merytorycznej dyskusji, wymiany doświadczeń oraz wzmocnienia współpracy pomiędzy partnerami programu. Wnioski płynące ze spotkania stanowią ważny wkład w dalszy rozwój edukacji finansowej w Polsce.

Dziękujemy wszystkim prelegentom i uczestnikom!

Program Nowoczesne Zarządzanie Biznesem to największy  programów pozaformalnej edukacji ekonomicznej w Polsce – realizowany na podstawie porozumień podpisanych z ponad 120 uczelniami. Powstał w 2009 r. z inicjatywy Związku Banków Polskich i Biura Informacji Kredytowej, przy wsparciu i zaangażowaniu Krajowej Izby Rozliczeniowej.

Handel przed Wielkanocą – poprawa finansów firm, ale klienci ostrożni w decyzjach zakupowych

Polacy planują świąteczne wydatki ostrożnie: 61 proc.  zamierza zarządzać domowym budżetem w sposób, który zachowuje równowagę między przychodami a kosztami życia, a 29 proc. zamierza zacisnąć pasa, tylko 10 proc. wyda więcej. Czy taka konsumencka powściągliwość pozwoli branży podreperować płynność finansową w tym okresie?

Kluczowe dane:

  • Łączne przeterminowane zadłużenie sektora handlowego jest nadal wysokie – na koniec stycznia br. wynosiło ponad 8,7 mld zł, ale spadło r/r o ponad 277 mln zł (3,1%);
  • Handel detaliczny – zaległe zadłużenie spadło o ponad 196 mln zł (ok. 6 proc. r/r), co pokazuje poprawę kondycji finansowej sektora;
  • Handel hurtowy – niespłacone zobowiązania zmniejszyły się o ponad 13 mln zł, a liczba firm z problemami finansowymi spadła o ponad 2 300 podmiotów w ciągu roku;
  • Polacy planują wydatki przed świętami ostrożnie – 61 proc. balansuje wydatki, a 29 proc. je ograniczy.

Mimo że zaległe długi handlu wciąż należą do jednych z najwyższych w gospodarce, kondycja sektora ulega poprawie. W ciągu ostatnich 12 miesięcy przyniosły wyraźny trend spadkowy, co może zwiastować stopniową odbudowę stabilności finansowej firm handlowych. Kluczowy wpływ na ten wynik ma przede wszystkim handel detaliczny, gdzie zaległe zadłużenie zmniejszyło się o niemal 6 proc. r/r (196 mln zł). Co istotne, znacznie spadła liczba niesolidnych dłużników – o prawie 4 tys. podmiotów. Handel hurtowy również odnotowuje poprawę – na koniec stycznia br. zaległe zobowiązania w tym segmencie zmniejszyły się o ponad 13 mln zł, a liczba firm z problemami płatniczymi zredukowała się w ciągu roku o ponad 2 300 podmiotów.

Nie zmienia to jednak faktu, że przeterminowane zadłużenie w sektorze pozostaje nadal olbrzymie – w handlu detalicznym wynosi ponad 3,1 mld zł, a w hurtowym ponad 4,4 mld zł.

Poprawa kondycji finansowej handlu detalicznego znajduje odzwierciedlenie również w danych GUS. W lutym 2026 r. sprzedaż detaliczna (w cenach stałych) była wyższa niż przed rokiem o 5,0 proc., co wskazuje na odbudowę popytu konsumenckiego. Choć w ujęciu miesięcznym odnotowano spadek o 5,6 proc. względem stycznia, to w okresie styczeń-luty 2026 r. wzrosła o 3,8 proc. r/r (wobec wzrostu o 2,0 proc. w analogicznym okresie 2025 r.).[1]

– Jak pokazują dane, spadek liczby zadłużonych firm w połączeniu z realnym wzrostem sprzedaży to sygnały trwałej zmiany, a nie tylko sezonowego wahnięcia.  Obserwowana poprawa nie jest przypadkowa także z innego względu. Wynika również z nowej strategii przedsiębiorstw, które coraz większy nacisk kładą na dyscyplinę kosztowo-płynnościową oraz budowanie zaufania klientów. W skali całego sektora można mówić o umiarkowanej poprawie, bo sprzedaż idzie realnie w górę, ale marże nadal są pod presją. Branży sprzyjają niska inflacja, realny wzrost płac i niższe stopy procentowe. Przeciwwagą pozostają jednak wysokie ceny paliw, słabsze nastroje i zatory płatnicze. Te ostatnie stanowią aż 19 proc. łącznych zaległości firm w gospodarce, co jest ogromnym wyzwaniem dla handlu – tłumaczy Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor.

Prawdziwym testem nowej strategii firm będzie najbliższy okres świąteczny, który co roku stanowi jeden z kluczowych momentów dla tej branży. To właśnie teraz widać, na ile działania ukierunkowane na budowanie relacji z klientem i lepsze dopasowanie oferty, przekładają się na realne decyzje zakupowe konsumentów.

Ostrożny konsument – święta pod kontrolą budżetu

Jeszcze jedno zjawisko może wpłynąć na dynamikę sprzedaży w handlu – decyzje zakupowe konsumentów. Z badania BIG InfoMonitor wynika, że choć ponad jedna czwarta Polaków planuje wydać na Wielkanoc więcej niż rok temu, nie stoi za tym większy optymizm i większa skłonność do konsumpcji. Aż 83 proc. osób z tej grupy wskazuje, że powodem większych wydatków są wyższe ceny.  Oznacza to, że ewentualny wzrost wartości sprzedaży w okresie przedświątecznym może być w dużej mierze efektem inflacji, a nie realnego zwiększenia ilości zakupów.

Taka sytuacja może krótkoterminowo poprawiać przychody firm handlowych, jednak nie gwarantuje poprawy ich kondycji finansowej. Jeśli konsumenci kupują mniej lub wybierają tańsze produkty, marże pozostają pod presją, co może osłabić tradycyjny efekt świątecznego ożywienia.

Firmy handlowe mierzą się z trwałym wzrostem kosztów: logistycznych, energii, wynagrodzeń i czynszów. Ta zmienność powoduje, że dotychczasowe modele oparte wyłącznie na skali i niskich cenach tracą skuteczność. Dlatego w obecnych warunkach największym wyzwaniem dla handlu pozostaje odbudowa i utrzymanie zaufania konsumentów. Klienci są bardziej świadomi cen, częściej porównują oferty i podejmują decyzje zakupowe w sposób bardziej przemyślany. Drugim kluczowym elementem jest zdolność firm do elastycznego reagowania na zmieniające się zachowania konsumentów. Firmy, które potrafią szybko dostosować ofertę, promocyjne działania czy kanały sprzedaży do aktualnych potrzeb klientów, mają większą szansę na utrzymanie obrotów i ograniczenie ryzyka finansowego w okresach mniejszej aktywności zakupowej. Kluczowe staje się więc odporność, elastyczność oraz adaptacyjność – podsumowuje dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor.

Lokalny handel podzielony długami

Na tle ogólnopolskiej poprawy kondycji handlu wyraźnie rysują się różnice regionalne. Największe zadłużenie koncentruje się w województwie mazowieckim, gdzie zaległe zobowiązania firm przekroczyły 1,8 mld zł, skupiając jednocześnie najwięcej przedsiębiorstw z problemami płatniczymi – blisko 14 tys. podmiotów. Wysokie zaległości notują także Śląsk i Wielkopolska – po ponad 1 mld zł, gdzie liczba niesolidnych podmiotów przekracza odpowiednio 8,7 tys. i 6,7 tys. przedsiębiorstw. Wyróżnia się też woj. kujawsko-pomorskie, gdzie średnia kwota zaległości przypadająca na jeden podmiot jest najwyższa i przekracza 183 tys. zł, co wskazuje na większą skalę problemu w pojedynczych przedsiębiorstwach.

Na drugim biegunie znajduje się województwo opolskie z zadłużeniem na poziomie ok. 114 mln zł, a najmniej zadłużonych firm działa na Podlasiu – 1295 podmiotów. To zróżnicowanie pokazuje, że poprawa w handlu nie jest równomierna – jej tempo zależy od lokalnych uwarunkowań i odporności firm na presję kosztową oraz zmienne zachowania konsumentów.

Tabela handel

Źródło: Rejestr Dłużników BIG InfoMonitor i baza BIK (dane na koniec stycznia 2026)

[1] https://new.stat.gov.pl/portal-publikacje/sprzedaz-detaliczna-w-lutym-2026-r

Tulipany, czekoladki czy poduszka finansowa? Czego pragną Polki w 2026 roku?

Dane z BIG InfoMonitor i BIK wskazują, że niemal 900 tys. kobiet w Polsce ma zaległe zobowiązania finansowe na kwotę blisko 25 mld zł. Mimo to kobiece podejście do finansów w porównaniu z mężczyznami wyróżnia się lepszą dyscypliną. Kobiety sprawniej planują i kontrolują wydatki a także skuteczniej oszczędzają na czarną godzinę.  To wyraźny sygnał zmiany priorytetów – z konsumpcji na stabilność ekonomiczną.

Kluczowe dane:

  • 25 mld zł – łączne zaległe zobowiązania kobiet na koniec 2025 roku należące do 887 tys. pań;
  • 46 proc. ankietowanych ogranicza impulsywne zakupy, a 44 proc. analizuje i optymalizuje wydatki;
  • 1/3 badanych regularnie oszczędza na zbudowanie poduszki finansowej;
  • 70 proc. Polek utrzymuje wydatki na zdrowie na tym samym poziomie, a 20 proc. planuje ich wzrost;
  • 79 proc. kobiet obawia się wpływu czynników zewnętrznych na swoją sytuację finansową w 2026 roku.

Choć statystycznie kobiety dysponują niższymi dochodami, wykazują się znacznie większą ostrożnością, jeśli chodzi o zaciąganie zobowiązań i mają wyższy poziom oszczędności. Panie zdecydowanie rzadziej wpadają w pętlę zadłużenia, a suma ich zaległości – około 25 mld zł jest ponad dwukrotnie niższa niż mężczyzn.  Dysproporcja widoczna jest także w liczbie dłużników – 887 tys. kobiet vs. 1,5 mln mężczyzn – pokazują dane pozakredytowe BIG InfoMonitor i kredytowe BIK o zaległych długach.

Zmiana priorytetów z konsumpcji na stabilność finansową

Skala zadłużenia Polek nie oddaje w pełni złożoności ich sytuacji. Wysokie kwoty zobowiązań są dziś wypadkową rosnących kosztów życia oraz podjętych przed laty decyzji kredytowych. Jednocześnie kobiety coraz aktywniej porządkują domowe budżety. Badanie BIG InfoMonitor pokazuje zmianę postaw – prawie co druga ankietowana deklaruje ograniczenie impulsywnych zakupów, a 44 proc. z nich zapowiada bardziej szczegółową analizę i optymalizację wydatków. Ponadto jedna trzecia respondentek jako priorytet wskazuje regularne budowanie poduszki finansowej.

Zmiana podejścia widoczna jest także w planach na przyszłość. 58 proc. kobiet zamierza utrzymać obecny poziom oszczędzania, a 33 proc. planuje jego zwiększenie. Pod ścisłą kontrolą pozostają wydatki na przyjemności – niemal co czwarta respondentka zamierza je ograniczyć. Oznacza to, że konsumpcja coraz częściej staje się świadomą decyzją, podporządkowaną długofalowym celom finansowym.

 – Wyraźna ewolucja zachodzi w trendach w mediach społecznościowych, takich jak np. tzw. „girl math”. To co początkowo było humorystycznym sposobem usprawiedliwienia impulsywnych zakupów, dziś traci na znaczeniu na rzecz świadomego zarządzania budżetem. Kobiety nadal zachowują dystans i lekkość, ale coraz wyraźniej łączą je z konsekwencją oraz większą uważnością w codziennych decyzjach budżetowych – zauważa Małgorzata Bielińska, dyrektor ds. edukacji w Grupie BIK.

Kluczowe wydatki na zdrowie

Wydatki związane ze zdrowiem i zabezpieczeniem przyszłości stają się kluczowymi pozycjami kobiecych budżetów. Prawie 70 proc. kobiet planuje utrzymać obecny poziom wydatków na zdrowie i kondycję fizyczną, a 20 proc. zamierza je zwiększyć. Co istotne, 18 proc. respondentek wskazuje cele zdrowotne jako jeden z głównych powodów oszczędzania. Jednocześnie niemal połowa Polek odkłada środki z myślą o nieprzewidzianych wydatkach. Pieniądze przestają być postrzegane wyłącznie przez pryzmat konsumpcji – stają się narzędziem stabilizacji i ochrony.

Na decyzje finansowe Polek w istotnym stopniu wpływają również czynniki zewnętrzne. Blisko 80 proc. badanych obawia się rosnących kosztów utrzymania, sytuacji na rynku pracy oraz napięć geopolitycznych. Odsetek ten jest o 10 punktów procentowych wyższy niż wśród mężczyzn. Ta ostrożność nie prowadzi jednak do bierności – wręcz przeciwnie, staje się impulsem do bardziej świadomego planowania i budowania odporności finansowej.

Dane jasno pokazują, że finanse stają się dla kobiet elementem świadomej długofalowej strategii życiowej. Ich ostrożność nie jest brakiem odwagi, lecz wyrazem lepszego rozumienia ryzyka i konsekwencji. Łącząc dyscyplinę budżetową z troską o zdrowie, edukację finansową i bezpieczeństwo, Polki budują fundament swojej niezależności oraz sprawczości – dodaje Małgorzata Bielińska, dyrektor ds. edukacji w Grupie BIK.

Finansowy portret Polek w 2026 roku rysuje się jako opowieść o dojrzałości i redefinicji priorytetów. Choć zadłużenie pozostaje realnym wyzwaniem, coraz częściej towarzyszą mu: konkretny plan, refleksja i konsekwentne dążenie do równowagi. W tym nowym ujęciu to poduszka finansowa staje się najbardziej pożądanym „prezentem”. Może mniej spektakularna niż bukiet kwiatów, lecz znacznie trwalsza – zapewnia bowiem to, czego w kwiaciarni kupić się nie da: realne poczucie kontroli nad własną przyszłością.

Solidność finansowa kobiet w regionach

Regionalne zróżnicowanie zadłużenia kobiet wpisuje się w szerszy obraz rosnącej świadomości finansowej i budowania stabilności. Liderem rzetelności jest Podkarpacie, gdzie odnotowano najniższy wskaźnik liczby dłużniczek na 1000 mieszkańców – 14 wobec 29 dla całej Polski. Relatywnie dobre wyniki osiągają również Małopolska i Podlasie (po 19). Oznacza to, że w tych regionach kobiety rzadziej trafiają do baz dłużników, co może świadczyć o większej ostrożności w zaciąganiu zobowiązań oraz skuteczności w zarządzaniu budżetem domowym.

Tabela 1

Źródło: Rejestr Dłużników BIG InfoMonitor i baza BIK

Analizując liczbę dłużniczek, najmniejszą skalę problemu obserwujemy w województwach podlaskim (17 524), opolskim (20 072) oraz świętokrzyskim (20 149).  To właśnie województwo świętokrzyskie zasługuje na szczególną uwagę – notuje się tam najniższy średni dług na osobę wynoszący 20 686 zł. To znacznie poniżej średniej krajowej wynoszącej 27 706 zł. Dane te potwierdzają, że w części regionów ostrożność finansowa przekłada się nie tylko na mniejszą liczbę zaległości, lecz także na ich niższą wartość jednostkową.

Tabela 2

Źródło: Rejestr Dłużników BIG InfoMonitor i baza BIK

Patrząc na finanse Polek widać wyraźnie, że to znacznie więcej niż statystyka zadłużenia – to przede wszystkim lekcja dojrzałości i gruntownej redefinicji priorytetów. Choć długi wciąż pozostają dla wielu realnym wyzwaniem, coraz częściej ustępują pola chłodnej kalkulacji i żelaznej konsekwencji. Dowodów na tę ewolucję dostarcza mapa Polski. Regionalne zróżnicowanie zadłużenia to w rzeczywistości zapis lokalnych strategii, dyscypliny budżetowej i długofalowego planowania. W ostatecznym rozrachunku widać wyraźnie: odpowiedzialność za portfel to dla współczesnych Polek nie tylko matematyka. To świadome budowanie odporności, która w niepewnym świecie staje się ich najsilniejszą walutą.

Badanie „Plany finansowe Polaków na 2026 rok” wykonane dla BIG InfoMonitor przez Keralla Research, badanie omnibusowe, ilościowe CATI wykonane wśród 1040 osób, grudzień 2025.

Spada liczba zastrzeganych dokumentów, rośnie skala prób wyłudzeń kredytów

                                                                         

W 2025 roku do bazy Systemu DOKUMENTY ZASTRZEŻONE trafiło 117,8 tys. utraconych dokumentów tożsamości, czyli o 28% mniej niż rok wcześniej. Jednocześnie utrzymuje się bardzo wysoka aktywność przestępcza – w całym roku banki udaremniły 15,2 tys. prób wyłudzeń kredytów, co jest jednym z najwyższych wyników w historii systemu. Związek Banków Polskich opublikował 64. raport infoDOK, podsumowujący najnowsze dane dotyczące przestępstw z wykorzystaniem cudzej tożsamości.

Spada liczba zastrzeganych dokumentów i prób wyłudzeń kredytów w Polsce.


 
W latach 2008-2025:
baza Systemu DOKUMENTY ZASTRZEŻONE urosła do 2 744 642 dokumentów (rekordowy był IV kwartał 2019 r., gdy zastrzeżono 56.686 dokumentów),
udaremniono 145,3 tys. prób wyłudzeń kredytów na łączną kwotę 6,5 mld zł,
rekordowa próba wyłudzenia opiewała na 25 mln zł,
768 prób dotyczyło kwot równych lub wyższych niż 1 mln zł,
90,3 tys. prób dotyczyło kwot 10 tys. zł lub niższych.
 
IV kwartał i cały 2025 rok w liczbach
Na koniec grudnia 2025 r. wielkość Centralnej Bazy Danych Systemu DZ wyniosła 2 744 642 dokumenty. W samym IV kwartale zastrzeżono 32,3 tys. dokumentów, co oznacza 7,8% wzrost rok do roku, choć w skali całej historii badania był to dopiero 38. wynik kwartalny. Statystycznie do bazy trafiały 322 dokumenty dziennie.

Zmniejszająca się liczba zastrzeganych dokumentów, rośnie skala prób wyłudzeń kredytów.


 

Przekrój wykresu przedstawiający rosnącą liczbę zastrzeżonych dokumentów tożsamości w bazie Danych S.


Z drugiej strony, w IV kwartale 2025 r. banki udaremniły 3 831 prób wyłudzeń kredytów na łączną kwotę 90,8 mln zł. W skali całego roku było to 15 151 prób o wartości 359,7 mln zł. Największa pojedyncza próba wyłudzenia w IV kwartale opiewała na 2 mln zł, a w całym 2025 r. – na 2,5 mln zł.

Zestawienie statystyk zastrzeganych dokumentów i prób wyłudzeń kredytów w 2023 roku.


Tradycyjnie najwięcej prób wyłudzeń odnotowano w województwach mazowieckim, śląskim i dolnośląskim, które odpowiadały zarówno za największą liczbę zdarzeń, jak i najwyższe łączne kwoty, jakie próbowano wyłudzić.
 
System DOKUMENTY ZASTRZEŻONE od lat skutecznie ogranicza skalę strat finansowych, mimo utrzymującej się wysokiej aktywności przestępców. Spadek liczby zastrzeganych dokumentów nie oznacza spadku zagrożeń – wręcz przeciwnie, przestępcy są coraz bardziej aktywni i zdeterminowani. Dlatego bezpieczeństwo pozostaje absolutnym priorytetem całego sektora bankowego – podkreśla Włodzimierz Kiciński, Wiceprezes Związku Banków Polskich.
 
Od początku funkcjonowania raportu infoDOK, tj. od 2008 roku, banki udaremniły próby wyłudzeń na łączną kwotę 6,5 mld zł, co potwierdza kluczową rolę współpracy międzyinstytucjonalnej oraz systemowych rozwiązań antyfraudowych w ochronie klientów i stabilności sektora finansowego.
 
W 2025 roku Partnerami XVIII etapu Kampanii Informacyjnej Systemu DOKUMENTY ZASTRZEŻONE byli: Bank BPH, Bank Ochrony Środowiska, Bank Pekao, Bank Pocztowy, ING Bank Śląski, Santander Bank Polska oraz Santander Consumer Bank. Z początkiem 2026 roku rozpoczął się kolejny etap Kampanii Informacyjnej Systemu DZ, kontynuujący działania edukacyjne i prewencyjne skierowane do klientów oraz instytucji finansowych.
 
W Systemie DOKUMENTY ZASTRZEŻONE uczestniczą wszystkie polskie banki, a także szereg innych firm i instytucji. Wymienione powyżej banki to Uczestnicy Systemu, którzy – obok standardowego udziału w mechanizmach bezpieczeństwa – przystąpili również do dodatkowej, społecznej kampanii informacyjnej, wnosząc szczególnie istotny wkład w promocję idei ochrony przed przestępstwami z wykorzystaniem skradzionych i zagubionych dokumentów tożsamości.
 
Kampania Informacyjna Systemu DOKUMENTY ZASTRZEŻONE jest prowadzona nieprzerwanie od 2010 roku. To projekt społeczny, finansowany wyłącznie przez sektor bankowy, który w istotny sposób przyczynił się do zwiększenia bezpieczeństwa całego systemu finansowego oraz ograniczenia strat wynikających z przestępczości tożsamościowej w Polsce.
 

Raport infoDOK jest dostępny na stronie DokumentyZastrzezone.pl
 

Związek Banków Polskich – wspólnie z Policją i Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji – rekomendują, aby zawsze w sytuacji utraty dokumentów tożsamości jak najszybciej zastrzec je w banku – także, gdy dokumenty utraci osoba, która nie korzysta i nigdy nie korzystała z usług bankowych. Krótka instrukcja, co trzeba zrobić:
Zastrzeżenie w Systemie DOKUMENTY ZASTRZEŻONE – w swoim banku lub w dowolnym banku przyjmującym zastrzeżenia także od osób niebędących jego klientami. Można to zrobić osobiście w oddziale bankowym. Część banków przyjmuje zastrzeżenia również telefonicznie, pod numerem +48 828 828 828 (tylko od własnych klientów, po zdalnej weryfikacji tożsamości). Można także skorzystać z konta na stronie www.bik.pl (tylko w sytuacji, gdy ktoś miał tam założone wcześniej konto na utracony dokument).
Powiadomienie Policji – w przypadku, jeżeli dokumenty utracono w wyniku kradzieży.
Zawiadomienie najbliższego organu gminy lub placówki konsularnej i wyrobienie nowego dokumentu – informacje dotyczące konieczności zawiadomienia organu gminy o utracie dokumentu, znajdują się na stronach Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Warto pamiętać, że trzeba zastrzegać nie tylko dokumenty tożsamości, ale także utracone karty bankowe. W Polsce jest ich ponad 47 mln. Najłatwiej i najszybciej jest wykorzystać uniwersalny, międzybankowy System Zastrzegania Kart, dostępny pod numerem tel. (+48) 828 828 828: Wiele banków – Jeden uniwersalny numer. System działa na całym świecie, w systemie 24/7.


System DOKUMENTY ZASTRZEŻONE Związku Banków Polskich to ogólnopolska baza milionów skradzionych i zagubionych dokumentów. Chroni przed wyłudzeniami z użyciem cudzej tożsamości. Zastrzegać dokumenty powinni wszyscy – nie tylko klienci banków. To najważniejszy krok, który trzeba natychmiast zrobić, gdy utracimy np. dowód osobisty, paszport czy prawo jazdy. W kilka minut dane trafiają do wszystkich banków, operatorów telefonii komórkowych oraz tysięcy innych firm korzystających z systemu.

Najnowsze wydanie cyklicznego Raportu o dokumentach infoDOK znajduje się zawsze na stronie: DokumentyZastrzezone.pl

Plany finansowe Polaków na 2026 rok: oszczędzanie i cięcie wydatków zamiast zmiany pracy

Częściej zakładają zmniejszenie poziomu wydatków na różne cele. Wyjątek stanowią środki przeznaczane na zdrowie i kondycję fizyczną. Jedna piąta Polaków chce powiększać swoje oszczędności, jednak przekonanie, że sytuacja finansowa się nie zmieni jest częstsze niż przed rokiem. Co czwarty konsument nie planuje żadnych działań w celu poprawy swojej sytuacji finansowej. Dopiero co 10. osoba deklaruje zmianę pracy na lepszą.

Najważniejsze dane:

  • Spośród 70 proc. Polaków mających plany finansowe na 2025 rok, 23 proc. zrealizowało je w całości;
  • Polacy najczęściej planują wzrost wydatków na zdrowie i kondycję;
  • Zwiększenie oszczędności planuje w 2026 roku ponad jedna piąta Polaków;
  • 42 proc. respondentów uważa, że ich sytuacja finansowa nie ulegnie zmianie w 2026 roku. Poprawy sytuacji spodziewa się 17 proc. respondentów,
  • Trzy czwarte Polaków obawia się wpływu zdarzeń zewnętrznych na ich finanse;
  • Co czwarty Polak nie planuje działań w celu poprawy sytuacji finansowej;
  • 53 proc. Polaków nie planuje zwiększania dochodów w 2026 roku (+4 p.p. względem 2025 roku);
  • Na 11 proc. zapewnień, że długi zostaną spłacone, tylko 5 proc. osób wywiązało się z tej deklaracji.

Polacy najczęściej planują wzrost wydatków na zdrowie i kondycję

Według badania zrealizowanego dla BIG InfoMonitor, około 30 proc. dorosłych Polaków nie zaplanowało na 2025 rok żadnych działań finansowych. Wśród osób, które miały takie postanowienia: 10 proc. nie zrealizowało ich wcale, 37 proc. zrealizowało je częściowo, a 23 proc. w pełni.

Tegoroczne plany finansowe Polaków częściej zakładają zmniejszenie poziomu wydatków na różne cele niż ich zwiększanie. Jedynie w przypadku wydatków na zdrowie i kondycję fizyczną tendencja ta jest odwrotna – 15 proc. wyda więcej, a 9 proc. mniej.

Wykres 1

Źródło: Badanie Quality Watch dla BIG InfoMonitor

Co trzeci Polak pytany o główny rodzaj wydatków planowanych na 2026 rok – innych niż związane z zaspokojeniem podstawowych potrzeb – wskazał na te dotyczące remontów i wymiany sprzętów domowych (35 proc.). Z dużą częstotliwością wskazywano również na chęć zbudowania poduszki finansowej na gorsze czasy (33 proc.) oraz sfinansowanie wakacji (30 proc.). Jedna czwarta badanych zadeklarowała brak konkretnych planów co do wydatków w 2026 roku (26 proc.).

Wykres 2

Źródło: Badanie Quality Watch dla BIG InfoMonitor (*nie było tej odpowiedzi w poprzednim roku)

Zwiększenie oszczędności planuje w 2026 roku ponad jedna piąta Polaków

21 proc. Polaków zadeklarowało, że w 2026 roku chce odłożyć wyższą sumę niż w 2025 roku na cele takie jak zakup nieruchomości, podróże czy inwestycje. Z kolei 23 proc. chce oszczędzać więcej poprzez ograniczenie codziennych wydatków. 6-7 proc. Polaków chce oszczędzać mniej niż w mijającym roku. Uwzględniając wyłącznie osoby, które udzieliły jednoznacznej odpowiedzi na pytania o oszczędzanie, wskaźnik planujących zwiększyć oszczędności wynosi 27-29 proc.

Polacy częściej spodziewają się pogorszenia niż poprawy sytuacji finansowej w 2026 roku

42 proc. respondentów w badaniu dla BIG InfoMonitor uważa, że ich sytuacja finansowa nie ulegnie zmianie w 2026 roku. Poprawy sytuacji spodziewa się 17 proc. badanych, natomiast przekonanie, że ich sytuacja finansowa ulegnie pogorszeniu wyraża 25 proc. pytanych Polaków.

Optymizm w zakresie postrzegania zmian sytuacji finansowej jest większy wśród młodszych respondentów. Wskaźnik opinii, że sytuacja się poprawi rośnie od 10 proc. (wśród osób 55+) do 29 proc. (wśród osób w wieku 25-34 lata). Pogorszenia sytuacji finansowej spodziewają się istotnie częściej osoby, które już teraz negatywnie oceniają stan własnych finansów (41 proc. osób, którym nie starcza na najpilniejsze potrzeby i 5 proc. osób zamożnych).

Przekonanie, że sytuacja finansowa się nie zmieni jest częstsze niż przed rokiem

Odsetek osób przewidujących pogorszenie sytuacji finansowej w kolejnym roku spadł względem ubiegłorocznego badania o 4 p.p., natomiast osób oczekujących poprawy zmniejszył się o 2 p.p. Wskaźnik osób, które nie spodziewają się zmiany własnej sytuacji finansowej wzrósł z poziomu 35 proc. do 42 proc.

Dodatkowo jedna czwarta dorosłych Polaków nie planuje w 2026 roku podejmować żadnych szczególnych działań nakierowanych na poprawę stanu swoich portfeli (24 proc.). Pozostałe osoby wskazywały najczęściej na działania nakierowane na ograniczenia impulsywnych zakupów (44 proc.) oraz optymalizację wydatków np.  poprzez  szukanie korzystniejszych ofert cenowych (39 proc.). Mniej niż połowa Polaków planuje też zwiększyć swoje dochody w 2026 roku, a to oznacza, że zbliżony odsetek (53 proc.) nie ma tego w ogóle w planach (+4 p.p. względem 2024 roku). – Wśród pozostałych respondentów dominują osoby, które chcą znaleźć dodatkowe źródło dochodu (26 proc.) lub sprzedawać zbędne rzeczy (18 proc.) w celu poprawy swojej sytuacji materialnej. Plany związane ze zmianą pracy na bardziej dochodową deklaruje dopiero co dziesiąty respondent w naszym badaniu – wskazuje dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor. Spadek zarówno pesymizmu, jak i optymizmu wskazuje na ostrożne oczekiwania oraz brak wyraźnych sygnałów silnej poprawy czy pogorszenia z perspektywy gospodarstw domowych. Dominują raczej działania po stronie wydatków – kontrola impulsywnych zakupów, polowanie na lepsze niższe ceny, zamiast po stronie wzrostu dochodu – praca, awans, zmiana branży zatrudnienia. Widoczna jest też niska gotowość do dużych zmian strukturalnych, bo tylko co dziesiąty Polak rozważa zmianę pracy, co może wskazywać na postrzegane ryzyko lub koszty zmiany, wystarczający komfort obecnej sytuacji przy jednoczesnej wrażliwości cenowej oraz przekonanie, że zmiana pracy nie przyniosłaby wyraźnej poprawy wynagrodzenia – dodaje Waldemar Rogowski.

Większość Polaków uważa, że nie posiada żadnych zaległych zobowiązań

Niemal trzy czwarte dorosłych Polaków deklaruje, że nie posiada obecnie żadnych zaległych zobowiązań, np. wobec banków, instytucji pożyczkowych, znajomych czy rodziny. Spośród 28 proc. respondentów posiadających takie zobowiązania, 10 proc. chce je spłacić w 2026 roku w całości, a 15 proc. spłacić je częściowo. Jak deklaracje mają się do realizacji?

– W ubiegłym roku 11 proc. osób wskazywało, że zamierza spłacić swoje długi w całości. Już teraz widzimy, że spłacalność zaległych zobowiązań kredytowych i pozakredytowych Polaków poprawia się. Udało się to 5 proc. osób. Tylko w ciągu 11 miesięcy minionego roku 123,4 tys. konsumentów zniknęło z bazy niesolidnych dłużników i tym samym ich łączny zaległy dług zmalał o ponad 2 mld zł. Jednak ostrożności nigdy za wiele. Intencje konsumentów nie muszą przekładać się na bezpośrednie działania, bo to przeważnie efekt „noworocznych postanowień”, dlatego warto monitorować realne możliwości. Dodatkowo średnie kwoty zaległości mogą maskować silne różnice demograficzne takie jak wiek, region, poziom dochodów czy typ zatrudnieniapodkreśla Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor i dodaje, że – na potrzebę ostrożności finansowej jasno wskazują średnie kwoty zaległości, które mimo ogólnej pozytywnej zmiany sytuacji w zadłużeniu, akurat nie ulegają poprawie. A to oznacza, że z roku na rok przybywa problemów już stałej grupie osób posiadających zaległe zadłużenie. I tak na przykład średni przeterminowany dług na osobę w listopadzie 2025 roku wynosił 34 288 zł, rok wcześniej było to 33 309 zł, a jeszcze przed dwoma laty 31 449 zł.

Na koniec listopada 2025 roku do ponad 2,4 mln Polaków należało przeszło 82,7 mld zł zaległych długów pozakredytowych i kredytowych widocznych w bazach BIG InfoMonitor i BIK.

Trzy czwarte Polaków obawia się wpływu zdarzeń zewnętrznych na ich finanse

Inflacja, zmiany stóp procentowych, sytuacja na rynku pracy czy uwarunkowania geopolityczne to czynniki zewnętrzne, których wpływu na własne finanse obawia się aż 75 proc. dorosłych Polaków. Tylko 11 proc. respondentów zadeklarowało brak obaw. W przypadku 31 proc. Polaków obawy te są duże – dotyczą one 35 proc. kobiet i 26 proc. mężczyzn. Rok 2026 będzie charakteryzował się wysoką dynamiką wzrostu PKB nawet powyżej 4 proc., którego źródłem nie będzie tak jak w poprzednich latach tylko konsumpcja, ale również inwestycje. Rynek pracy będzie nadal charakteryzował się niskim poziomem bezrobocia i nadal mniejszą niż w poprzednich latach dynamiką wzrostu wynagrodzeń, które będą rosnąć także realnie. Nie ma już dużej przestrzeni na dalszą obniżkę stóp procentowych, nie będzie więc większych zmian w tym obszarze. Jako zagrożenie dla sytuacji gospodarstw domowych można przede wszystkim zaliczyć rosnące ryzyko geopolityczne – podsumowuje dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor.

Badanie „Plany finansowe Polaków na 2026 rok” wykonane dla BIG InfoMonitor przez Keralla Research, badanie omnibusowe, ilościowe CATI wykonane wśród 1040 osób, grudzień 2025.

Źródło: big.pl

Przeterminowany kodeks etyczny w produkcji – aż 7,5 mld zł długu!

Co niepokojące, wyniki raportu BIG InfoMonitor o kulturze finansowej Polaków wskazują, że rosnące zadłużenie w produkcji idzie w parze z największą wśród wszystkich sektorów akceptacją dla nieetycznych praktyk biznesowych, takich jak wstrzymywanie wypłat czy „praca na czarno”. To już nie tylko problem ekonomiczny, ale i rachunek za brak dyscypliny finansowej i etyki, który stał się elementem biznesowej „kultury”.

Najważniejsze liczby:

  • Łączne przeterminowane zadłużenie produkcji wzrosło r/r o 4,3 proc. osiągając na koniec września br. poziom blisko 7,5 mld zł;
  • Sektor ma najwyższy w kraju poziom akceptacji dla nieetycznych zachowań w biznesie –  14 proc.; 
  • Wstrzymywanie pensji i premii jest akceptowane przez 14 proc. przedsiębiorców;
  • Polski przemysł najbardziej zadłużony jest w śląskim z łączną kwotą sięgającą prawie 1,6 mld zł niespłaconego długu.

Skoro mniej dłużników, to czemu zaległe zadłużenie rośnie?

Dane z baz BIG InfoMonitor i BIK zebrane pod koniec września br. rzucają negatywne światło na kondycję finansową branży. Choć liczba niesolidnych dłużników w produkcji spadła (z ponad 27 000 do 25 942), łączna kwota zaległości wzrosła rok do roku z ponad 7,1 mld zł do niemal 7,5 mld zł. Wśród segmentów, które najsilniej obciążają statystyki dominują: produkcja pojazdów samochodowych – ponad 333 mln zł (wzrost zadłużenia o ponad 284 mln zł – prawie 587 proc. r/r), produkcja metali – ponad 424 mln zł (wzrost o ponad 85,5 mln zł – ponad 25 proc.) czy produkcja urządzeń elektrycznych – blisko 105 mln zł (wzrost o blisko 29 mln zł – prawie 38 proc.). Z drugiej strony, stabilizująco na bilans wpływa m.in. produkcja artykułów spożywczych, odnotowując spadek zadłużenia o blisko 194 mln zł (10,9 proc.) – do prawie 1,59 mld zł.

Wzrost łącznego zadłużenia w produkcji, mimo spadku liczby dłużników, może być sygnałem koncentracji problemu na większych przedstawicielach sektora, szczególnie w segmentach takich jak produkcja pojazdów czy metali. Może to prowadzić do powstawania tzw. firm zombie, których zyski operacyjne nie pozwalają na pokrywanie bieżących i zaległych zobowiązań, ale które są zbyt duże i ważne, aby upaść. Czynniki takie jak   inflacja czy  stopy procentowe zdecydowanie podnoszą koszty obsługi zadłużenia, uniemożliwiając takim firmom pokrycie zobowiązań w ramach bieżącej działalności. Taki stan rzeczy nie tylko obciąża statystyki zadłużenia, ale też stwarza ryzyko dla całej gospodarki, ponieważ firmy te nie inwestują, spowalniają innowacje i destabilizują łańcuchy dostaw – wskazuje Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor.

Gdzie zadłużenie dławi polski przemysł? Rekord na Śląsku i Mazowszu

Sektor produkcji najmocniej odczuwa problemy płynnościowe w województwach o największej koncentracji przemysłu. Liderem zadłużenia pozostaje Śląskie, gdzie zaległości firm sięgają aż 1,58 mld zł przy 3 348 dłużnikach. Tuż za nim plasuje się Mazowsze z kwotą 1,09 mld zł i największą w kraju liczbą dłużników – 4 106 firm, co podkreśla skalę wyzwań przedsiębiorstw produkcyjnych w tym regionie. W czołówce znalazły się również woj. wielkopolskie (683,7 mln zł) oraz pomorskie (531,5 mln zł), które odpowiadają za istotny udział przemysłu w gospodarce. Najmniejszym obciążeniem charakteryzują się natomiast lubuskie (97,2 mln zł) i opolskie (110,3 mln zł), gdzie zadłużenie jest ponad dziesięciokrotnie niższe niż w centrum i na Śląsku. Dane jasno pokazują, że problemy finansowe firm produkcyjnych koncentrują się przede wszystkim w najbardziej uprzemysłowionych województwach.

Tabela produkacja regiony

Źródło: Rejestr Dłużników BIG InfoMonitor i baza BIK

Etyka w przemyśle schodzi na plan drugi

Raport “Kultura finansowa Polaków” przygotowany przez BIG InfoMonitor sugeruje, że jednym z czynników, które mogą mieć związek ze skalą niespłaconego zadłużenia w sektorze produkcyjnym jest panująca w nim niska dyscyplina finansowa. Sektor produkcyjny wykazuje najwyższy poziom akceptacji dla nieetycznych zachowań w biznesie, co może skutkować przedłużającymi się problemami z wypłacalnością. W tej branży brak poszanowania dla zasad nie jest problemem marginalnym. Z danych wynika, że 14 proc. właścicieli i osób zarządzających firmami akceptuje wstrzymywanie pensji i premii. Co więcej, aż 13 proc. przedstawicieli sektora toleruje nieetyczne zachowania w biznesie takie jak przepisywanie majątku przez kontrahenta w celu uchylenia się od długu, celowe zaniżanie cen w ramach konkurencji rynkowej, a także niezgłaszanie umów pracowniczych do ZUS lub wypłacanie wynagrodzenia „pod stołem” (praca na czarno). Zauważalny jest brak nawet elementarnej dyscypliny – 12 proc. badanych toleruje nieterminowe płacenie zobowiązań finansowych – jak składki ZUS czy podatki – oraz sprzedaż towaru bez paragonu. Ten wysoki poziom tolerancji dla oszustw i opóźniania płatności może sugerować, że unikanie zobowiązań stało się niestety „częścią strategii biznesowej” i napędza spiralę zatorów płatniczych, które uderzają w całą branżę.

– Wielomiliardowe zadłużenie w polskiej produkcji to już nie jest tylko problem ekonomiczny – to rachunek za niski poziom etyki finansowej. Najbardziej alarmujące jest jednak to, że duża część tego zaległego długu jest karmiona pasywną akceptacją dla nieuczciwości – od płacenia pod stołem przez celowe unikanie spłaty, po przepisywanie majątku. Sektor produkcyjny utknął w pułapce, gdzie brak dyscypliny finansowej stał się elementem strategii biznesowej. Podnoszenie standardów etycznych i zwiększanie transparentności powinno być traktowane nie jako koszt, lecz jako wartość dodana i przewaga konkurencyjna, budująca długoterminowe relacje z dostawcami, pracownikami i bankami. Bez wdrożenia tych elementów zatory płatnicze będą nie do zatrzymania, zagrażając stabilności całego łańcucha dostaw. Dlatego firmy muszą priorytetowo traktować terminowe regulowanie wszystkich zobowiązań  – podsumowuje Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor.

Badanie nt. kultury finansowej przedsiębiorców zrealizowane dla BIG InfoMonitor przez Quality Watch metodą CAWI na próbie 552 firm, czerwiec 2025 rok.

Źródło: big.pl

Rekordowe wolumeny i nieco mniejsze zaległości – świąteczna paczka na wagę prawie 102 mln zł

Pomimo że coroczne analizy na temat branży kurierskiej i pocztowej od BIG InfoMonitor i BIK wskazywały na sytuację, w której rosła wartość i liczba przesyłek kurierskich – kosztem dyscypliny finansowej, to ocena wyników z tego roku przynosi w końcu optymistyczne wieści. Sektor wreszcie zredukował swoje zaległe zobowiązania do poziomu poniżej 102 mln zł. Czy okres świąteczny jeszcze bardziej wpłynie na poprawę kondycji finansowej kurierów?

Najważniejsze dane:

  • Prawie 102 mln zł – tyle wynosiło zaległe zadłużenie branży kurierskiej na koniec października 2025 r;
  • W okresie od 2020 do 2024 roku zaległe zadłużenie sektora wzrosło z 63 mln zł do ponad 110 mln zł, podczas gdy w okresie od października 2024 do października 2025 roku zmalało o ponad 9,3 mln zł.
  • Średnia wartość niespłaconego długu na jedną firmę wynosi około 55 957 zł;
  • Co 9. firma w branży kurierskiej posiada zaległe zobowiązania, co klasyfikuje je jako podmioty wysokiego ryzyka.

Raporty Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE) nie pozostawiają wątpliwości: polski rynek przesyłek rośnie w tempie wykładniczym. W samym 2024 roku wolumen przesyłek kurierskich przekroczył 1,2 miliarda, generując dla sektora przychody na poziomie 13,7 miliarda złotych. Ten stały, wieloletni trend wzrostowy świadczy o sile i dominującej pozycji przesyłek kurierskich w strukturze rynku pocztowego względem pozostałych segmentów. Jak dynamicznie wzrastająca liczba przesyłek przekłada się jednak na kondycję finansową branży?

Lepsza dyscyplina finansowa na rynku paczek

Dobra koniunktura sektora KEP (Kurier, Ekspres, Paczka) przez lata przykrywała niepokojące zjawisko. Mimo rekordowych przychodów, zaległe zadłużenie branży systematycznie rosło. Dane z baz BIG InfoMonitor i BIK wskazują, że ten niekorzystny trend w 2025 roku w końcu uległ odwróceniu. Na koniec października br. zaległe zobowiązania branży pocztowej i kurierskiej (PKD 53) wyniosły prawie 102 mln zł. To spadek o 8,4 proc. r/r (o ponad 9,3 mln zł) w porównaniu do najwyższego poziomu ponad 110 mln zł zadłużenia odnotowanego w październiku 2024 r. Redukcja zaległego długu jest tym bardziej optymistyczna, że odwraca wieloletni trend, który charakteryzował się stałym wzrostem zadłużenia: zaczynając od ponad 63 mln zł w 2020 r., poprzez prawie 67 mln zł rok później, ponad 75 mln zł w 2022 r. i ponad 88 mln zł w 2023 r. Ten dynamiczny spadek jest znaczący, tym bardziej, że jeszcze na koniec maja 2025 r. zaległe zadłużenie przekraczało 106 mln zł.

 – Co więcej, poprawia się również dyscyplina płatnicza. Liczba nierzetelnych dłużników maleje i w ciągu roku spadła z 1864 do 1816 podmiotów. Warto jednak zaznaczyć, że mimo poprawy wskaźnik ryzyka pozostaje znaczący – niemal co dziewiąta firma w branży posiada zaległe zobowiązania, co klasyfikuje ją jako podmiot wysokiego ryzyka, a średnia wartość niespłaconego długu na jedną firmę wynosi około 55 957 zł.  Niemniej jednak, ten wyraźny spadek zadłużenia i liczby dłużników może sygnalizować, że po latach dynamicznego wzrostu, sektor KEP wreszcie rozpoczął proces trwałej poprawy dyscypliny finansowej podkreśla Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor.

Odwrócenie wieloletniego negatywnego trendu wzrostowego zaległego zadłużenia może być kluczowym pozytywnym sygnałem dla branży usług pocztowych i kurierskich.  – Po latach, gdy pomimo rekordowych przychodów zaległy dług stale rósł, w końcu widzimy, że branża zaczęła lepiej wykorzystywać dobrą koniunkturę rynkową – poprawiać płynność finansową i redukować poziom przeterminowanych zobowiązań. Musimy jednak pamiętać, że dobra koniunktura nie jest dana raz na zawsze. To właśnie w fazie dynamicznego rozwoju najłatwiej o niekontrolowane inwestycje. Dlatego, nawet odnotowując przełomowy spadek niespłaconego w terminie zadłużenia, kluczowe jest utrzymanie budżetu w ryzach. Każdą nadwyżkę należy traktować jako fundament pod finansową poduszkę bezpieczeństwa. Prewencja i ciągła kontrola, a nie chwilowy optymizm, najskuteczniej chronią przed utratą płynności finansowej – tłumaczy dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor.

Branża stoi przed największym wyzwaniem rynkowym

Dynamiczny rozwój branży KEP jest napędzany przez rosnący sektor e-commerce, który wymusza na kurierach ciągłe dostosowywanie się do rosnących oczekiwań konsumentów – głównie w zakresie szybkości, elastyczności i niskiej ceny przesyłek. Jak pokazują dane, m.in. z raportów Gemiusa, konsumenci coraz częściej traktują niemal darmową i błyskawiczną dostawę jako standard, a nie dodatek.[1] Ta presja wymaga od firm KEP stałych inwestycji w nowoczesną logistykę przy jednoczesnym utrzymaniu konkurencyjnych cen. Mimo presji kosztowej, branża wykazuje poprawę kondycji finansowej, co sugeruje lepsze zarządzanie finansowaniem i kapitałem obrotowym. Kluczowe wyzwanie na okres szczytu paczkowego to sprawdzenie, czy wysoki wolumen przesyłek w połączeniu ze zwiększoną efektywnością operacyjną zdoła zrównoważyć znaczący wzrost kosztów zmiennych związanych z pracownikami sezonowymi i transportem. – Jako operator pocztowy, doskonale rozumiemy wyzwania branży w zakresie stabilności finansowej. Opóźnienia w płatnościach każdej dużej firmy kurierskiej czy pocztowej mogą istotnie wpływać na płynność finansową małych firm i jednoosobowych działalności gospodarczych, które świadczą usługi transportowe. To jest mechanizm efektu domina: opóźniona płatność w jednym segmencie może destabilizować łańcuchy dostaw, zmuszając nas wszystkich do walki o dostępność floty. Ponadto, ostra presja cenowa ze strony sektora e-commerce oraz koszty paliwa i pracy działają jednakowo na marże zarówno kurierów, jak i operatorów pocztowych. Dlatego utrzymanie dyscypliny finansowej jest kluczowe dla stabilności operacyjnej i cenowej całego sektora logistycznego w Polsce podkreśla Janusz Konopka, prezes zarządu Speedmail, największego prywatnego operatora pocztowego w Polsce.

Źródło: big.pl

Życzymy wszystkim studentom oraz pracownikom naukowym spokojnych Świąt Bożego Narodzenia!