Darknet przywołuje negatywne skojarzenia, zwykle z miejscem nielegalnych transakcji, których przedmiotem często są bazy danych zawierające skradzione dane osobowe. To ukryta część Internetu, niedostępna dla przeciętnego użytkownika i zwykłych wyszukiwarek ze względu na specyficzny sposób dostępu. Wielu z nas może nie zdawać sobie sprawy, że mogą tam trafić skradzione dane tożsamości. Nawet przestrzegając zasad bezpiecznego zachowania w cyberprzestrzeni, nie możemy mieć gwarancji, że nasze dane nie wpadną w ręce oszustów. Dzięki nowej funkcji Alertów BIK możemy dowiedzieć się, że nasze dane pojawiły się w darknecie. Mamy szanse zadziałać.
Ciemne strony Internetu
– Darknet to swego rodzaju podziemie, które szczególnie sprzyja cyberoszustom i rozwojowi przestępczości takiej, jak handel narkotykami, bronią oraz danymi. Na znacznie szerszą skalę niż w zwykłej sieci dochodzi tam do nielegalnych transakcji, w ramach których zleca się rozmaite ataki, kradzieże tożsamości, przełamanie dostępu do wrażliwych informacji. Jednym z poważniejszych zagrożeń w darknecie jest handel danymi osobowymi. Niestety, przestępcy działający tam są bezkarni, bo czują się tam bardziej anonimowo, surfując w wielotorowo zaszyfrowanej sieci niewidzialnej dla większości użytkowników Internetu. Samo wejście na ten „czarny rynek” nie jest bezpieczne, to trochę przypomina zagubienie się w zaułku ciemnej uliczki; w środku każdy nowy adres IP może zwrócić uwagę przestępców i zaszkodzić użytkownikowi – mówi Andrzej Karpiński, szef bezpieczeństwa Grupy BIK.
Czym grozi wyciek danych
Kradzież danych może mieć wiele poważnych konsekwencji. Jedną z nich jest upublicznienie danych osobowych w sieci, w tym także w darknecie, co zwiększa ryzyko naruszeń i prawdopodobieństwo ich wykorzystania w wielu sytuacjach. Przestępcy mogą je użyć do zaciągania kredytów, pożyczek, w celu podpisania umów abonamentowych na telefon czy do zameldowania się w hotelach na cudze nazwisko. Dane to dla złodziei klucz do włamania się do kont swoich ofiar w sklepach internetowych, by bezkarnie w ich imieniu dokonywać zakupów, np. w opcji odroczonej płatności (BNPL). Za pomocą sprytnych chwytów socjotechnicznych cyberprzestępcy podszywają się pod znane marki, banki czy inne instytucje finansowe, aby wyłudzić dodatkowe informacje w celu pozyskania gotówki.
Skutki wyłudzenia danych tożsamości mogą dotknąć też sfery osobistej poszkodowanego. Przestępcy podszywają się pod ofiarę na profilach społecznościowych, prosząc jej znajomych o rzekomą pomoc finansową, co może zrujnować reputację i relacje z bliskimi.
Jak się zabezpieczyć przed wyłudzeniem
Świadomość możliwych zagrożeń związanych z wyciekiem danych to pierwszy krok na rzecz zwiększenia naszego bezpieczeństwa. Warto znać ryzyka, jakie wiążą się z utratą kontroli nad swoimi osobistymi danymi i o konsekwencjach ich publikacji w darknecie. Wycieki danych mogą dotyczyć loginów i haseł, danych osobowych z dowodu osobistego, samego numeru PESEL, a także adresu e-mail i numeru telefonu powiązanego z imieniem i nazwiskiem.
Przed samym wyciekiem danych nikt nie może się uchronić w 100%, ale są narzędzia, dzięki którym dowiemy się, gdy nasze dane wyciekną do darkentu. To pozwoli nam podjąć odpowiednie kroki. Taką funkcję zawierają teraz Alerty BIK.
Nowość: Alerty BIK z funkcją monitorowania darknetu
Od kwietnia br. BIK wprowadził nową usługę monitorowania darknetu*. To innowacyjne rozwiązanie pod kątem każdego ujawnienia danych osobowych, pozwala na szybką reakcję i podjęcie odpowiednich kroków zapobiegawczych.
– Aby zapewnić jeszcze lepszą ochronę naszych Klientów przed wyłudzeniami, wzbogaciliśmy Alerty BIK o kolejną praktyczną usługę. Nowa funkcja to monitorowanie darknetu pod kątem każdego ujawnienia danych. W przypadku ich wykrycia w szarej strefie Internetu, użytkownik Alertu BIK niezwłocznie otrzyma sms. Z jego treści dowie się o wycieku, a po zalogowaniu na swoje konto bik.pl otrzyma więcej szczegółów oraz poradę, co należy zrobić w tej sytuacji. Trzeba mieć świadomość, że wszystko, co jest powiązane z wyciekiem naszych osobistych danych do darknetu, może być niebezpieczne. Warto o tym wiedzieć i zapobiegać ryzyku – wyjaśnia Joanna Charlińska, ekspertka BIK.
Po otrzymaniu alertu o wykryciu naszych danych w darknecie, warto wczytać się w treść smsa i zasięgnąć wskazówek od BIK.
Np. jeśli komunikat dotyczy wycieku konkretnego hasła, trzeba je zmienić. Warto także rozważyć prewencyjnie zmianę innych swoich haseł do poczty e-mail, sklepów online i profili społecznościowych.
Jeśli z sms wynika, że wyciekły dane konta bankowego, należy jak najszybciej zmienić hasło do bankowości elektronicznej i sprawdzić, czy nie było jakichś nieautoryzowanych przez właściciela ruchów na koncie.
Warto także uprzedzić bliskich i znajomych o możliwych próbach podszywania się pod nasze dane za pomocą metod socjotechnicznych.
Skorzystaj, zanim będzie za późno
Z usługi monitorowania darknetu może skorzystać każdy, kto ma konto w BIK i aktywną usługę Alerty BIK – zarówno aktualni użytkownicy, jak i nowi klienci.
Nowa funkcjonalność obejmuje ochroną także osoby, które korzystają z Oferty Rodzinnej BIK. Opiekun rodziny jeszcze lepiej chroni siebie i swoich bliskich przed wyłudzeniami. Identycznie jak w przypadku innych alertów, opiekun otrzyma SMS, gdy dane jego bliskich zostaną ujawnione w darknecie.
Więcej na temat Alertów BIK i nowej funkcjonalności, można znaleźć na bik.pl.