Czarny Piątek – dla jednych możliwość wyszukania prawdziwych cenowych okazji, dla innych wysyp zakupowych pokus, a dla jeszcze innych chwyt marketingowy, tracący na atrakcyjności w zestawieniu z rzeczywistymi, codziennie oferowanymi cenami. Ale opierać się nawet pozornym okazjom nie jest łatwo. Z badania wykonanego dla Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor wynika, że połowa ankietowanych nie jest wolna od skłonności do impulsywnych zakupów i to na spore sumy. Jednej piątej Polaków zdarza się co najmniej raz na kilka miesięcy wydać pod wpływem chwili aż 500 zł.

Black Friday, czyli Czarny Piątek, to tradycyjny początek przedświątecznego sezonu zakupowego w Stanach Zjednoczonych. Od wielu lat zwyczaj oferowania tego dnia promocyjnych cen rozwija się także w innych krajach i często staje się dla handlowców najbardziej dochodowym dniem w roku. Badania wykonywane co roku dla firmy konsultingowej Deloitte pokazują jednak, że rzeczywista obniżka cen w porównaniu z wcześniejszym piątkiem wynosi niewiele ponad 3 proc., choć sporo zależy od konkretnego rynku i branży, którą weźmie się pod uwagę.
 
Jednak dla osób, które lubią kupować i są podatne na zabiegi socjotechniczne, których celem jest zwiększenie sprzedaży, nie jest to łatwy czas. Szczególnie, że – jak coraz częściej można zaobserwować – jeden Czarny Piątek potrafi wydłużyć się już do tygodni, a aby szaleć na zakupach nie trzeba nawet wychodzić z domu.
 
 
 
 
Źródło: Badanie Quality Watch dla Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor
 
Z badania Quality Watch zrealizowanego dla Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor widać, że co drugi Polak jest podatny na zakupy pod wpływem humoru, nastroju czy chwili i mowa tu o całkiem sporych wydatkach. Na pytanie, czy zdarzają ci się zakupy o wartości co najmniej 500 zł pod wpływem impulsu, twierdząco odpowiada ponad połowa ankietowanych (53 proc.). Jedna trzecia szaleje tak najwyżej raz do roku, ale co piąty badany już częściej. Choć warto jednocześnie zauważyć, że osób pozwalających sobie na taką ekstrawagancję co najmniej raz na kilka miesięcy jest dziś mniej niż przed pandemią. Jesienią 2019 r. było to bowiem 24 proc. ankietowanych, dziś jest 20 proc.
 

Najmniej odporni na impulsywne zakupy są dobrze zarabiający mężczyźni z niższym wykształceniem w wieku około 40 lat  

 
Drogie zakupy bez planu częściej zdarza się robić mężczyznom (57 proc.) niż kobietom (49 proc.). Prawdopodobieństwo takich zachowań szczególnie wzrasta, gdy ktoś ma między 35 a 44 lata, bo w tej grupie wiekowej 60 proc. badanych przyznaje, że impulsywne kupowanie nie jest im obce. Najmniej takich wskazań jest wśród osób 65 plus, 45 proc.
 
 
Czytaj więcej na: media.big.pl